Szanowni Panstwo Zwracam sie z prosba o Pomoc Bylem przedsiebiarca budowlanym,byly zlecenia,byli pracownicy,ktorzy chcieli pracowac,ale przez nieuczciwosc pracodawcow,ktorzy mnie oszukali nie bylem w stanie wyplacic im pensji wiec zaczolem pozyczac pieniadze,ktore wyplacalem(zalegle wyplaty majac obietnice, ze beda przelewy.pracodawcy tlumaczyli sie tym, ze oni tez maja problemy,ale wszystko mi zwroca,a ja naiwny wierzac w to dalej brnolem w dlugi.Oswieta naiwnosci dzis jestem bankrutem,ktory ma kolosalne dlugi z ktorych nie moge sie pozbierac mam komornikow na glowie,wierzycieli,ktorzy chca jednego pieniedzy a ja i moja rodzina,zyjemy za 15 zl dziennie.zdaje sobie sprawe,ze takich jak ja jest tysiace,kazdy by chcial, zeby ten koszmar prysl.piszac ten list jest mi bardzo wstyt,ze musze panstwa prosic o jakakolwiek prawna,finansowa pomoc.Nie chce naciagac ludzi sie wzbogacic cudzym kosztem prosze tylko o jakiekolwiek wsparcie,zeby moje dziecko mialo namiastke swiat.Moge sie z panstwem spotkac i przedstawic osobiscie moje dlugi.dzisjestem bankrutem,ale wierze,ze dzieki panskiej pomocy podniose sie z dna i bede mogl mojemu dziecku spojrzec w oczyi powiedziec,ze tata zrobil wrzystko,zebys miala szczesliwe dziecinstwo.Zdaje sobie sprawe,ze przez moja naiwnosc(uczciwosc)moja rodzina zyje w biedzie,dlatego chcialem rowniez ostrzec ludzi,zeby nie ufali we wszystko co im obiecuja.Dzis po glowie chodza rozne straszne mysli,ale czy ja moge zrobic to mojemu dziecku,rodzinie.wierze ze dostane druga szanse.podaje email i nr tel wrazie pytan: krystofer101@wp.pl ...